BIAŁORUŚ
Wiadomości

Prawa człowieka

ZBiR

Geografia

Kultura

Polityka

Sprawy Graniczne

Niezbędne Informacje

Katalog WWW
GOSPODARKA
Nowości gospodarcze

Artykuły

Katalog firm

MNIEJSZOŚĆ BIAŁORUSKA W POLSCE
Organizacje

Samorząd

Polityka

Oświata

Kultura

Książki

Historia

Polscy Białorusini
Kursy walut
więcej
Głosowanie
Pogoda

PRENUMERATA

jeżeli chcesz otrzymywać
wiadomości pocztą
od 10-07-2001 odwiedziło nas hit counter script osób
Kliknij i zacznij korzystać z nowego serwisu Bialorus.pl

Stosunki polsko-białoruskie pod okupacją sowiecką (1939-1941) str.2

Białorusini i Polacy w aparacie władzy radzieckiej
Bezpośrednio po zajęciu ziem wschodnich przedwojennej Polski władze sowieckie przystąpiły do likwidacji struktur państwa polskiego oraz tworzenia sowieckiego aparatu państwowego. Mimo nadawania temu procesowi znamion spontanicznego zrywu rewolucyjnego miejscowej ludności był on starannie zaplanowany i precyzyjnie zrealizowany. Z polecenia centralnego kierownictwa państwa sowieckiego główną rolę w tworzeniu tymczasowej administracji na terenach okupowanych odegrała Armia Czerwona. Jeszcze przed agresją na Polskę wyselekcjonowanym funkcjonariuszom politycznym Armii Czerwonej przydzielono konkretne miasta, gminy a nawet wioski, w których mieli doprowadzić do powołania tymczasowej administracji: Zarządów Tymczasowych w miastach powiatowych oraz Komitetów Miejskich i Włościańskich (Chłopskich) w miasteczkach i wioskach. Instrukcje jakie otrzymali szczegółowo określały tryb powoływania Komitetów i Zarządów, sposób selekcji kandydatów, a także kategorie ludności dopuszczonej do udziału w tych organach władzy21.
Preferencje uzyskiwali przedstawiciele najuboższych grup społeczności kresowej: robotnicy rolni (fornale, parobkowie), bezrolni, małorolni i średniozamożni chłopi, którzy mieli stanowić niejako ex definitione zaplecze władzy sowieckiej. Natomiast nie dopuszczano do władzy osób związanych bliżej z państwem polskim, niezależnie od ich stanu majątkowego.
Jak się wydaje, władze sowieckie stosowały także przy selekcji kandydatów kryterium narodowościowe. Spowodowało to zdominowanie Komitetów Włościańskich przez Białorusinów i to nie tylko na obszarach, gdzie liczebnie przeważała ludność białoruska (np. powiaty słonimski, nowogródzki, kossowski, drohiczyński), ale także w powiatach o mniej więcej wyrównanym odsetku ludności polskiej i bialoruskiej (grodzieński, wołkowyski) oraz nawet w tych, w których Białorusini stanowili znikomy odsetek mieszkańców (np. pow. szczuczyński, sokólski). Relacje ludności Kresów północno-wschodnich II RP zgodnie potwierdzają to zjawisko. W niektórych relacjach pojawiły się też sygnały o sprowadzaniu Białorusinów przez władze radzieckie z gmin o wysokim odsetku ludności białoruskiej do organów administracji w tych gminach, gdzie dominowała liczebnie ludność polska. Zdarzały się również przypadki przekazywania władzy administracyjnej nad polskimi osadami wojskowymi Białorusinom z sąsiednich wiosek. Faworyzowanie Białorusinów przy selekcji kandydatów do władz lokalnych było stosowane głównie ze względów propagandowych. Według ówcześnie obowiązujących kanonów sowieckiej polityki narodowościowej we władzach „Zachodniej Białorusi” (w terminologii sowieckiej tak określano w latach 1939-1941 ziemie II RP wcielone do Białoruskiej SSR) powinni byli dominować gospodarze terenu czyli Białorusini, nawet jeśli ich rzeczywisty wpływ na rządy był znikomy22.
Poza zmianami struktury administracyjnej władze sowieckie dokonały również swoistej „czystki” w aparacie administracyjnym, usuwając większość urzędników zatrudnionych w administracji przed 17 września 1939 r. Pracownicy administracji kresowej byli w większości Polakami, oni więc najboleśniej odczuli skutki owych „czystek”. Jesienią 1939 r. z administracji usunięto kadrę kierowniczą wyższych szczebli oraz urzędników administracji na terenie wiejskim. Natomiast wymiana kadr w większych ośrodkach administracyjnych położonych w miastach powiatowych i wojewódzkich przebiegała znacznie wolniej. Na terenie wiejskim wymiana kadr została dokonana w sposób gwałtowny, toteż władze sowieckie nie zwracały większej uwagi na kwalifikacje nowo przyjmowanych urzędników. W dodatku byli oni w większości Białorusinami lub Żydami, co wywoływało niezadowolenie Polaków. Polityka kadrowa władz sowieckich polegała na obowiązkowym zwiększeniu procentowego udziału Białorusinów w aparacie administracyjnym i zmniejszeniu nadmiernych wpływów Polaków. W dokumentach obwodowych struktur KPB znalazłem przykłady zainteresowania władz radzieckich „wysuwaniem” czyli promowaniem przedstawicieli ludności białoruskiej na stanowiska w administracji23.
Podobnie wyglądała sytuacja w przedstawicielskich organach władzy, gdzie władze sowieckie faworyzowały ludność białoruską, a dyskryminowały ludność polską. Np. w obwodzie wilejskim, obejmującym wschodnią część przedwojennego województwa wileńskiego, w grudniu 1940 r. w skład rad wiejskich i osiedlowych weszło 85 proc. Białorusinów, 7 proc. Polaków, 3 proc. Rosjan, 2,4 proc. Żydów, 0,9 proc. Litwinów, 1,5 proc. Ukraińców i przedstawicieli innych narodowości24. Stało się tak w sytuacji, kiedy Polacy stanowili niemal 50 proc. mieszkańców obwodu wilejskiego. Nie oznacza to, że Polaków nie angażowano do pracy w administracji sowieckiej i organach władzy przedstawicielskiej tzn. w radach różnych szczebli. Ich liczba poważnie wzrosła od jesieni 1940 r., kiedy władze sowieckie zliberalizowały swoją politykę wobec ludności polskiej. Dotyczyło to przeważnie rdzennie polskich terenów Zachodniej Białorusi (czyli zachodniej części obwodu białostockiego), gdzie w ogóle nie było Białorusinów. Natomiast na obszarach polsko-białoruskich lub białorusko-polskich odsetek Polaków angażowanych przez władze sowieckie do współpracy był znikomy. Nie oznaczało to, że Białorusini mieli realny wpływ na rządzenie terenami okupowanymi, niemniej ich udział w strukturach władzy był znacznie szerszy niż ludności polskiej ziem północno-wschodnich.
Latem 1940 r., po klęsce Francji, stosunek władz sowieckich do Polaków uległ zauważalnej zmianie. Jesienią tego roku w hucznej oprawie propagandowej obchodzono 85 rocznicę śmierci Adama Mickiewicza. Centralne władze sowieckie zaczęły zwracać uwagę na dyskryminację ludności polskiej pod rządami sowieckimi. 17 października 1940 r. Komitet Centralny KP(b)B, niewątpliwie pod wpływem centralnych władz ZSSR, skierował do członków partii komunistycznej dokument pt. „O uchybieniach w działalności partyjnych i sowieckich organów w zachodnich obwodach Białorusi”. Jego znaczna część dotyczyła niewłaściwego stosunku władz lokalnych do mniejszości polskiej. Czytamy w nim m.in.:
„Równocześnie z dużą pracą, jaką wykonały organizacje partyjne w sprawie oczyszczenia aparatu [administracyjnego — M. W.], są liczne przypadki absolutnie bezpodstawnego usunięcia pracujących Polaków z pracy i działalności społecznej, którą wykonywali w sowieckich organach [władzy] niższego szczebla, w zakładach i urzędach. Otóż, w szeregu rejonów obwodu białostockiego dobrze pracujących agronomów Polaków wymieniono na przybyłych z obwodów wschodnich. Z 70 miejscowych agronomów pozostało jedynie 19 osób”25. Wkrótce potem, na polecenie władze Białoruskiej SSR podjęły decyzję o zahamowaniu napływu „wostoczników”, tzn. obywateli sowieckich na tereny Zachodniej Białorusi i zwiększenia udziału miejscowej ludności w aparacie sowieckim. Według jednego z dokumentów sowieckich w obwodzie białostockim na podrzędne stanowiska w administracji awansowano 18 060 osób, w tym 10 245 Polaków, 4 451 Białorusinów, 392 Rosjan i innych26. Według innego dokumentu, pochodzącego ze źródeł sowieckich, w październiku 1940 roku na Białostocczyźnie „wysunięto” 11 598 osób, w tym 5 195 (44,8 proc.) Polaków, 3 214 (27,7 proc.) Białorusinów, 2 431 (21 proc.) Żydów, 613 (5,3 proc.) Rosjan i 145 (1,2 proc.) przedstawicieli innych narodowości27.
Sytuacja w organach robotniczo-chłopskiej milicji była o tyle odmienna od administracji, że powoływano ją „od zera”, a więc po likwidacji polskiej Policji Państwowej. Już 21 września 1939 r. rozkazem głównodowodzącego Frontu Białoruskiego komandarma Michaiła Kowalowa została powołana milicja obywatelska28. W pierwszych miesiącach należeli do niej przede wszystkim miejscowi mieszkańcy: byli więźniowie polityczni i kryminalni, biedota, sympatycy komunizmu w większości narodowości białoruskiej lub żydowskiej. Wielu z tych milicjantów zaangażowanych było osobiście w antypolskie działania dywersyjne, rewolty, napady i mordy. Stopniowo władze sowieckie dokonywały selekcji w szeregach milicji pozbywając się najbardziej prymitywnych, zdeprawowanych lub niepewnych politycznie jednostek. Na ich miejsce przysyłano milicjantów z ZSRR lub demobilizowanych czerwonoarmistów. Pomimo tych zmian odsetek milicjantów narodowości białoruskiej był nadal nieproporcjonalnie wysoki. Np. w marcu 1940 r. w obwodzie białostockim, gdzie odsetek Polaków wynosił ok. 65 proc. mieszkańców, milicjanci narodowości białoruskiej stanowili 62,5 proc. wszystkich funkcjonariuszy, Rosjanie — 20,5 proc., Żydzi — 11 proc., a Polacy — jedynie ok. 4 proc.29
Likwidacja struktur państwa polskiego łączona była z represjami wymierzonymi w przedstawicieli miejscowych elit społecznych i politycznych, które stanowiły główną podporę państwowości polskiej na ziemiach wschodnich II RP. Wśród represji stosowanych przez Sowietów poczesne miejsce zajmowały aresztowania, rewizje, deportacje, konfiskaty mienia. Z racji polskiego charakteru elit kresowych represje dotykały przede wszystkim Polaków. Po stronie władz sowieckich znalazła się zaś — często w strukturach władz sowieckich — część ludności białoruskiej (obok żydowskiej, ukraińskiej i polskiej). To prowadziło do zaostrzenia konfliktów narodowościowych pomiędzy Białorusinami i Polakami.
Polityka radziecka na ziemiach północno-wschodnich II RP pokazuje, że na mieszanych narodowościowo obszarach władze radzieckie pragnęły stworzyć sobie zaplecze polityczne w oparciu o element białoruski, a następnie żydowski, zwłaszcza z biedniejszych warstw tych społeczności. Podobnie traktowano biedotę narodowości polskiej w zachodniej części obwodu białostockiego, gdzie dominowała ludność polska.
Likwidacja polskiego stanu posiadania na ziemiach północno-wschodnich II RP
Nieznanym aspektem stosunków polsko-białoruskich jest proces konfiskaty mienia należącego do Polaków i przekazywanie go ludności białoruskiej.
Likwidacja polskiego stanu posiadania rozpoczęła się zaraz po agresji sowieckiej na Polskę. Na polecenie pełnomocników KPB Zarządy Tymczasowe dokonywały konfiskat majątków ziemskich, kościelnych, gospodarstw osadniczych i zamożniejszych rolników. Decyzje Zarządów Tymczasowych zatwierdziło obradujące w dniach 28-30 października 1939 r. w Białymstoku Zgromadzenie Ludowe (Narodowe) Zachodniej Białorusi, uchwalając deklarację o konfiskacie majątków ziemskich, kościelnych i urzędniczych oraz deklarację o nacjonalizacji ziemi30. Proces ten uderzał przede wszystkim w społeczność polską, ponieważ większość przedstawicieli tych grup społecznych była narodowości polskiej. W ślad za wywłaszczeniami poszła reforma rolna, nagłośniona przez propagandę sowiecką. Jesienią 1939 r. bezrolni, małorolni i średniozamożni chłopi, a także robotnicy rolni otrzymali ok. 430 tys. ha ziemi, tysiące sztuk inwentarza żywego i wiele narzędzi rolniczych z konfiskowanych majątków i gospodarstw31. Na Kresach północno-wschodnich dużą część obdarowanych stanowili Białorusini, co stwarzało — obok konfliktu społecznego — konflikt narodowościowy pomiędzy wywłaszczanymi Polakami a korzystającą z dobrodziejstw reformy rolnej ludnością białoruską. Rozmiary reformy rolnej z jesieni 1939 r. były jednak stosunkowo nieduże. Rozdzielono jedynie 26 proc. ziemi skonfiskowanej na okupowanych ziemiach polskich włączonych do BSRR (tzw. „Zachodniehj Białorusi”)32. Resztę tj. 74 proc. ziemi pozostawiono jako własność państwa pod nadzorem Komitetów Włościańskich. Nikt nie przypuszczał wówczas, że władze sowieckie tworzyły w ten sposób bazę materialną pod gospodarstwa kolektywne, które zaczęły powstawać od stycznia 1940 r. Mienie ze skonfiskowanych majątków i gospodarstw przechowywano w skandalicznych warunkach. Narzędzia i budynki niszczały, inwentarz żywy chorował, zdychał lub był rozkradany przez członków Komitetów Włościańskich i ich rodziny. Już jesienią 1939 r. pełnomocnicy KPB alarmowali wyższe szczeble władz BSRR o karygodnym marnotrawstwie mienia z majątków ziemskich i gospodarstw osadniczych. Marnotrawstwo i zwyczajne złodziejstwo skonfiskowanego (a później znacjonalizowanego) mienia ujawniło się szczególnie po pierwszej deportacji przeprowadzonej 9/10 lutego 1940 r., która dotknęła osadników i służbę leśną. Dokumenty NKWD stwierdzały m.in. że w rejonie łuninieckim (Polesie) z powodu nieprzygotowania odpowiednich pomieszczeń bydło pozostałe po osadnikach przetrzymywano pod gołym niebem w temp. -35-40°C, a mleko i inne produkty mleczne podlegały masowej grabieży. Nikt też nie przygotował paszy dla bydła, które masowo zdychało. W samym rejonie łuninieckim po osadnikach pozostało ok. 1 000 uli pszczelich, które szybko uległy zniszczeniu. Członkowie Komitetów Włościańskich przeprowadzający spisy mienia wysiedlonych osadników i leśników dopuszczali się przy tym licznych kradzieży33.
W styczniu 1940 r. rozpoczął się proces kolektywizacji rolnictwa „Zachodniej Białorusi”. Podstawę materialną gospodarstw kolektywnych (kołchozów i sowchozów) stanowił znacjonalizowany majątek ziemian, osadników, kościołów i zamożniejszych chłopów. Np. przy kołchozach i sowchozach tworzono tzw. stacje motorowo-traktorowe (MTS-y), tworząc ich siedziby w byłych majątkach ziemskich. Na całym obszarze „Zachodniej Białorusi” stworzono 102 takie stacje, z czego 101 w siedzibach byłych majątków ziemskich, a jedną w byłym gospodarstwie osadniczym. Inwentarz żywy (bydło, trzoda chlewna, konie) oraz ziemia przydzielona kołchozom pochodziła także ze znacjonalizowanych majątków i gospodarstw34. Jest charakterystyczne, że wśród wstępujących do kołchozów dominowali Białorusini, natomiast Polacy stanowili niewielki procent kołchoźników. Działo się tak nawet na terenach, gdzie przeważała ludność polska. Na przykład, w obwodzie baranowickim 94,5 proc. wszystkich należących do kołchozów stanowili Białorusini, Polacy 4,9 proc., zaś przedstawiciele innych narodowości 0,6 proc. Natomiast w rejonie szczuczyńskim, w którym ludność polska stanowiła niemal 90 proc. wszystkich mieszkańców, na 267 rodzin należących do kołchozów 237 (89 proc.) deklarowało narodowość białoruską, a 30 (11 proc.) — narodowość polską35. Z tego względu mienie konfiskowane Polakom często przekazywano w użytkowanie ludności białoruskiej znajdującej się w kołchozach.
Wiele interesujących informacji na temat gospodarowania tym mieniem w warunkach gospodarki kolektywnej dostarczają te dokumenty sowieckie, które były przeznaczone wyłącznie do użytku wewnętrznego władz, zwłaszcza dokumenty wytwarzane przez struktury KP(b)B i NKWD. Te zaś ukazywały tragiczny obraz gospodarki kołchozowej. W codziennej pracy kołchozów i sowchozów niemal powszechnie występowały takie zjawiska jak:
— ogromna niegospodarność wyrażająca się m.in. w marnotrawstwie posiadanego mienia;
— szeroko rozpowszechnione złodziejstwo i prywata;
— zła organizacja pracy;
— niekompetencja kadr kierowniczych36.
W jednym z dokumentów NKWD z obwodu białostockiego znalazła się informacja na temat skandalicznego bałaganu panującego w kołchozach rejonu wołkowyskiego. Kołchozy nie posiadały ziarna pod zasiew, miały natomiast większość zepsutych narzędzi rolniczych oraz tak niską dyscyplinę pracy, że w jednym z kołchozów na 83 mężczyzn zdolnych do pracy na pole wychodziło jedynie 18-20 osób37. Natomiast w sowchozie „Stanisławowo” rejonu grodzieńskiego bydło stało w oborach tak głęboko zanurzone w gnoju, że do dojenia należało je wyciągać linami za rogi38. W innym przypadku, w kołchozie im. Komuny Paryskiej w rejonie dawidgródeckim bydło masowo chorowało i zdychało, a z 12 koni 11 zdechło na skutek braku opieki, zaś dwunastego zjadły wilki39.
Przymus administracyjny stosowany przez władze lokalne przy tworzeniu gospodarstw kolektywnych powodował opór chłopów polskich i białoruskich. Marnotrawstwo i złodziejstwo panujące w kołchozach i sowchozach odstręczało chłopów od wstępowania do nich, a tych, którzy już w nich przebywali, skłaniało do występowania. Jednak mimo oporu ludności do lata 1941 r. władze sowieckie zorganizowały na „Zachodniej Białorusi” 1 115 gospodarstw kolektywnych, zwłaszcza w rejonach zamieszkałych przez ludność białoruską40.
Konflikt polsko-białoruski
Kolektywizacja rolnictwa stała się najważniejszym czynnikiem, który spowodował wzrost nastrojów antysowieckich wśród Białorusinów. Społeczność białoruska, jeszcze jesienią 1939 r. w przeważającej masie życzliwa wobec władzy sowieckiej, już po kilku miesiącach rządów sowieckich głośno wyrażała swoje niezadowolenie, oczekując powrotu władzy polskiej lub nadejścia Niemców. Na fali niezadowolenia z rządów sowieckich wzrosły nastroje propolskie wśród Białorusinów. Mimo tego ani w czasie okupacji sowieckiej, ani po wkroczeniu Niemców na Zachodnią Białoruś nie doszło do widocznego współdziałania polsko-białoruskiego. Dlaczego?
Powodów było kilka. Po pierwsze Polacy mieli w pamięci antypolskie wystąpienia, mordy, napady, rewolty z września 1939 r., w których Białorusini odegrali istotną rolę. O nastrojach ludności polskiej świadczy m.in. raport wysłannika KG ZWZ występującego pod pseudonimem „Mietek”, który na przełomie 1941 i 1942 r. odwiedził kilka powiatów Polesia (drohiczyński, brzeski, kobryński) badając możliwości rozwinięcia działalności konspiracyjnej przeciwko Niemcom. Autor raportu zauważył, że ludność polska Polesia żyła przede wszystkim pragnieniem ukarania miejscowych chłopów prawosławnych (Poleszuków), Żydów i Ukraińców za mordy, grabieże i działania dywersyjne, jakich dopuścili się przeciwko Polakom i instytucjom państwa polskiego po 17 września 1939 r. Nastroje tamtejszej ludności polskiej nie osłabły, mimo że od zakończenia okupacji sowieckiej do powstania raportu minęło ok. 6 miesięcy41. Ale warto nadmienić, że w raportach polskiego podziemia z Polesia napisanych w kwietniu 1944 r. znalazły się również informacje o strachu Poleszuków przed odpowiedzialnością karną za mordy popełnione w 1939 r., którą musieliby ponieść w przypadku powrotu państwowości polskiej na Polesie42. W tym kontekście znamienne są słowa wypowiedziane jeszcze w październiku 1939 r. przez Polaka z powiatu stolińskiego: „Jeżeli Polacy wrócą do władzy, to dla Białorusinów nie będzie tu życia, będziemy ich wieszać za to, że zdradzali, gdy wkraczała Armia Czerwona, uciekali z armii polskiej”43. Podobne nastroje panowały na całym obszarze Kresów północno-wschodnich. Świadczyły o nich liczne — bo obejmujące kilkaset osób — przypadki samosądów i denuncjacji Białorusinów kolaborujących z władzą sowiecką do niemieckich władz okupacyjnych44. Dokonywali ich Polacy w celu dokonania zemsty na współpracownikach władzy sowieckiej mających często na sumieniu zbrodnie na ludności polskiej.
Innym czynnikiem, jaki uniemożliwił współdziałanie polsko-białoruskie był konflikt o ziemię pomiędzy ludnością białoruską, obdarowaną ziemią skonfiskowaną Polakom, a właścicielami tej ziemi czyli ziemianami. Ci ostatni po rozpoczęciu okupacji niemieckiej „Zachodniej Białorusi” wracali do swoich dawnych majątków i domagali się zwrotu zagrabionego mienia. Powodowało to liczne konflikty z białoruskimi chłopami, w których po stronie ziemian niejednokrotnie opowiadały się niemieckie władze okupacyjne45.

Strona 1 2 3

Sylwetki
- Oleg Łatyszonek
- Eugeniusz Mironowicz
- Piotr Chomik

Artykuły
Nowożytność
- Przesiedlenia ludności z Białorusi do Polski i z Polski do Białorusi w latach 1944-1946 str.1
- Stosunki polsko-białoruskie pod okupacją sowiecką (1939-1941) str.1
- Powstanie słuckie 1920 r. w świetle polskich materiałów wojskowych str.1
Średniowiecze
- Formowanie się koncepcji genezy Wielkiego Księstwa Litewskiego w polskiej historiografii str.1
- Stosunki Świdrygiełły z Zakonem Krzyżackim w latach 1430-1432 str.1
- Uposażenie młodszych Olgierdowiców. Przyczynek do biografii Skirgiełły str.1
WKL
- Wyniesienie Świdrygiełły na Wielkie Księstwo Litewskie str.1
- Polityka jagiellońska a kształtowanie się litewskiego narodu politycznego w końcu XV - I połowie XVI wieku

Viasna - Spring96.org Radyjo Racyja Radyjo Racyja Niva
ZwiŃşek na rzecz Demokracji na BiaÓŻrusi Nasza Niva Kamunikat United Civil Party (Belarus)
Kurier Poranny

WWW.BIALORUS.PL
Serwis dofinansowany przez
Fundację Konrada Adenauera
Związek Białoruski w RP przy wsparciu finansowym Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji WWW.BIALORUS.PL
Centrum Edukacji Obywatelskiej
Polska-Białoruś

ul. Wyszyńskiego 2 lok. 87, 15-888 Białystok, Poland
tel./fax (+48 85) 7445152
e-mail: bialadm@bialorus.pl

©2001 www.bialorus.pl,
programmed by Ales'
cala = 1 sec
head= 0 sec
a = 1284069468 sec
b = 0 sec
c = 0 sec
d = 0 sec
pwiad= 1 sec
m_left = 0 sec