
Jerzy Osiennik
ULIS - LEGENDA BIAŁORUSKIEGO ROCKA
Ulis to żywa legenda białoruskiego rocka. Trudno o tym zespole mówić wyłącznie w kategoriach muzycznych. To nie tylko profesjonalizm i artyzm. To zjawisko, idea. Tylko nielicznym udaje się wznieść ponad technikę, ponad warsztat. Ulis osiągnął znacznie więcej. Ich muzyka przełamuje granice materii. Wkracza w obszar, i nie boję się tutaj użyć tego słowa, w obszar ducha i to właściwie czyni ten zespół wielkim.
Ulis powstał na początku 1989 roku w Mińsku. Po nieporozumieniach, nie znalazłszy kompromisu z liderem "Bondy" (pierwszego białoruskiego zespołu rockowego) odchodzą z grupy jej współtwórcy: gitarzysta Sława Korań i basista Siarżuk Krauczanka. Razem formują nowy zespół, do którego dołączają młody poeta Feliks Aksioncau, wokalista Andrej Patrej i perkusista Kiryła Szewando. W kilka miesięcy później wydają pierwsze demo, grają pierwsze koncerty.
Pierwsze utwory zespołu to swoisty manifest pokolenia. Każdy koncert rozpoczyna się od deklamacji przez Feliksa fragmentu "Ulissesa" Jamesa Joyca, jako swego rodzaju intro do muzycznej wędrówki. Od wątków pogańskich korzeni ("My pryjdziem siudy") przez tematykę społeczną ("Irżawyja dni", "Czużanica") do polityki ("Kraina u kratach", "Hestapa", "Imperyja"). Wiele utworów z tego okresu jak "Pan Rust", "Kankwistadory", "Ciahnik na Niaświż", "My pryjdziam siudy" niestety nigdy nie znalazło się na żadnym wydanym krążku. Pierwsza czarna płyta "Czużanica" ukazuje się w 1991 roku nakładem Moskiewskiej Melodii, druga "Kraina Douhaj Biełaj Chmary" tego samego roku dzięki Polskim Nagraniom.
Koncerty w Niemczech udowadniają, że język białoruski nie stanowi poważniejszej bariery w rozumieniu muzyki zespołu. Jednak do koncertów we Francji, Anglii i wydania tam kolejnej płyty niestety nie dochodzi. W 93 zespół opuszcza wokalista Andrej Patrej. Tylko jego odejście pomaga zrozumieć jak wiele wnosił do zespołu swoją osobowością.
Z nowym wokalistą Aleham Tumaszowym i perkusistą Siarżukam Knyszam Ulis nagrywa tylko jedną kasetę "Tańcy na dachu". W 1994 roku zespół wydaje się, że przestaje istnieć. Perkusista odchodzi do komercyjnej Kramy, basista Krauczanka i wokalista na zawsze zrywają ze sceną, a Aksioncau wyjeżdża do Kanady. Nie poddaje się tylko Sława Korań, prawdziwy fundament zespołu. Udaje się mu wręcz, wbrew wrogości z wielu stron, zebrać nowych muzyków i reaktywować pracę zespołu. Sam też podejmuje się roli wokalisty i autora tekstów. To, że sprostał tym zadaniom w sposób profesjonalny potwierdza materiał zawarty na czterech kasetach wydanych w ciągu zaledwie dwu lat.
Każda kolejna płyta zespole od początku istnienia jest inna od poprzedniej. Ostatnie jednak są wręcz rewolucyjne. Twórczość Ulisa to ciągłe poszukiwanie nowych form, stylistyki, nowych wartości. Dzisiejszy Ulis śmiało można umieścić w kategorii awangardy czy wręcz undergroundu. Dalej od masowości bowiem i od przyjętych norm uciec zdaje się nie sposób. Pewne jest jedno - Ulis ostatniego słowa jeszcze nie powiedział.
KRAINA DOUHAJ BIEŁAJ CHMARY
KRAINA DOUHAJ BIELAJ CHMARY
MY NIE RASTŁUMACZYM SKUL PRYSZLI
TY NIE PACZUJESZ NASZAJ MOWY
PRASIAKNUTAJ PACHAM ZIAMLI
MY PROJDZIEM MOUCZKI BYCCAM WIAŹNI
BY CIENI ANIOŁAU PRAZ CARKWU
MY PROJDZIEM PRAZ SPAKUSU KACHANNIEM
CHAWAJUCZY U SERCACH DRYHWU
SKACZY DURNICA, MY ATRYMALI SWAJO
TY STRENIESZ MOJ WAROŻY POZIRK
TY NIE ZRAZUMIEJASZ SZTO SA MNOJ
KRAINA DOUHAJ BIEŁAJ CHMARY
NIKOLI NIE BUDZIE TWAJOJ
SKACZY DURNICA, MY ATRYMALI SWAJO
F. AKSIONCAU
|
Źródło: Kartki. Pismo Literacko - Artystyczne, nr 1/97 s. 45
|
|