|
2010-01-27 14:14:07 [ NOWE ] |
| Niech Bruksela broni Polaków |
więcej
|
| Gazeta Wyborcza |
Warszawa chce włączyć instytucje europejskie, nawet Międzynarodowy Fundusz Walutowy, do obrony Polaków na Białorusi.
Jak pomóc Związkowi Polaków na Białorusi Andżeliki Borys, którego rząd Łukaszenki nie uznaje, który prześladuje i któremu w zeszłym tygodniu próbował odebrać Dom Polski w Iwieńcu?
- Angażujemy instytucje europejskie i międzynarodowe - mówi "Gazecie" wysokiej rangi polski dyplomata.
Przez ostatnie dwa lata Mińsk zbliżył się nieco do Unii Europejskiej, licząc na pomoc gospodarczą i inwestycje. Są one dla białoruskiej gospodarki kluczowe, bo Rosja nie kwapi się już do dotowania sąsiada i wystawia mu coraz bardziej słone rachunki. Dąży też do przejęcia białoruskich przedsiębiorstw, zwłaszcza strategicznych.
To dlatego przyciśnięty do muru reżim Aleksandra Łukaszenki jakiś czas temu wykonał kilka ukłonów w stronę Zachodu, m.in. wypuścił więźniów politycznych oraz nieco poluzował politykę wobec opozycji i niezależnych mediów. W maju Białoruś przystąpiła do programu Partnerstwa Wschodniego, które ma zbliżyć sześć państw poradzieckich z Unią.
Ostatnio jednak liberalizacji na Białorusi jest raczej niewiele, czego jednym z przejawów są represje wobec ZPB prezes Andżeliki Borys.
W sobotę szef MSZ Radosław Sikorski rozmawiał ze swoim białoruskim kolegą Siarhiejem Martynauem. - Rozmowa była ostra i do bólu szczera. Przedstawiliśmy stronie białoruskiej, co może stracić, jeśli represje wobec białoruskich Polaków nie ustaną - mówi nam polski dyplomata.
Warszawa chce, by podobny przekaz poszedł teraz do Mińska z Brukseli. |
|
2010-01-25 18:27:38 [ NOWE ] |
| Instytut demokratycznych zmian |
więcej
|
| Niwa, 2010-01-25 |
List intencyjny w sprawie powołania Stowarzyszenia "Instytut Demokratyczny" podpisali w Białowieży w pierwszym w tym roku "Dniu Solidarności z Białorusią" (16 stycznia) liderzy czterech białoruskich młodzieżowych organizacji politycznych i "Młodych Demokratów", młodzieżowej przybudówki Platformy Obywatelskiej.
|
|
2010-01-25 18:25:17 [ NOWE ] |
| Wspaniały wynik? |
więcej
|
| Niwa, 2010-01-25 |
| Wraz z przełomem roku ukazały się wyniki dwóch badań opinii publicznej, dotyczące zadowolenia z życia w Białymstoku. Przeprowadziły je TNS OBOP i firma PBS DGA. Zgodnie z ich wynikami - oraz zapewne z oczekiwaniami władz municypalnych - białostoczanie są zadowoleni z życia w swoim mieście. Z badań OBOP wynika, że m.in. aż 59 proc. jest zadowolonych z pracy Urzędu Miejskiego, a tylko osiem na sto osób stwierdziło, że pracuje on źle lub bardzo źle. Podobnie większość uznała, że urzędnicy są kompetentni i kulturalni, zaangażowani w wykonywanie swoich zadań, wykonują je terminowo, są otwarci i życzliwi. Według OBOP 83 proc. białostoczan zauważyła, że stan ulic wyraźnie się poprawił. Mieszkańcy podlaskiej stolicy są zadowoleni z oferty kulturalnej i rozrywkowej. |
|
2010-01-23 09:13:21 |
| Polska grozi sankcjami |
więcej
|
| Rzeczpospolita |
– Mamy do czynienia z próbą powtórzenia scenariusza z 2005 r. z Grodna, kiedy to przejmowano siedzibę zarządu głównego ZPB. W Iwieńcu władze chcą przejąć Dom Polski przy pomocy podporządkowanej sobie, polskiej organizacji (ze Stanisławem Siemaszką na czele – red.) – powiedział „Rz” poseł Robert Tyszkiewicz (PO). – Pierwsza próba była nieudana, dzięki zdecydowanej postawie działaczy ZPB i prezes Andżeliki Borys. A także dzięki interwencji polskich władz, rozmowie z ambasadorem Białorusi, nocie polskiej ambasady do MSZ w Mińsku i obecnościąpolskiego konsula w Iwieńcu – dodaje poseł Tyszkiewicz.
Jego zdaniem władzom białoruskim pozostaje jedynie przejęcie Domu Polskiego siłą. Jeśli tak się stanie, może nastąpić drastyczne pogorszenie stosunków polsko-białoruskich.
– Dalszy przebieg wydarzeń w znacznej mierze zależy od naszej determinacji. Polscy dyplomaci muszą być tam, w Iwieńcu, chronić szefową Domu Polskiego panią Teresę Sobol. Nie sądzę, by wówczas Białorusini zdecydowali się na konfrontację – mówił „Rz” Michał Dworczyk, doradca prezydenta RP.
Niewykluczone, że poprosimy o pomoc Unię Europejską. Ostre oświadczenie w sprawie wydarzeń w Iwieńcu miał wydać przewodniczący PE Jerzy Buzek. – Powinna też interweniować szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton – podkreślił eurodeputowany Jacek Protasiewicz (PO). |
|
2010-01-23 09:10:08 |
| Jak obroniono Dom Polski |
więcej
|
| Rzeczpospolita |
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w Iwieńcu niedaleko Mińska. Prezes lojalnego wobec reżimu Aleksandra Łukaszenki Związku Polaków na Białorusi (ZPB) próbował przejąć kontrolę nad tutejszym Domem Polskim. O planach Stanisława Siemaszki oddział ZPB w Iwieńcu – wierny niezależnej, niepopieranej przez władze prezes Andżelice Borys – dowiedział się z ogłoszeń, którymi we wtorek oblepione zostało całe miasteczko.
Plakaty – odbite po polsku i rosyjsku – informowały, że wieloletnia prezes iwienieckiego ZPB i dyrektor tutejszego Domu Polskiego Teresa Sobol została wykluczona z organizacji, a w czwartek odbędą się wybory nowego zarządu. Komunikat w tej sprawie opublikował również organ prasowy władz powiatu „Pracounaja Sława” („Chwała Robotnicza”). Pani Sobol otrzymała zaś faks z głównej siedziby reżimowego ZPB w Grodnie, w którym poinformowano ją, że została wyrzucona.
|
|
2010-01-23 09:08:27 |
| Białoruś wystawia Polskę na próbę |
więcej
|
| Gazeta Wyborcza |
Polska polityka wobec Białorusi przechodzi ciężką próbę. W odpowiedzi na przyjazne gesty UE wobec Mińska, w znacznej mierze uczynione z inicjatywy Warszawy, reżim Aleksandra Łukaszenki nasila represje wobec nieuznawanego przez siebie Związku Polaków na Białorusi kierowanego przez Andżelikę Borys.
W Mińsku doskonale wiedzą, że władze w Warszawie nie mogą być obojętne na represje wobec polskiej mniejszości. Może Łukaszence z jakichś względów zależy na ochłodzeniu poprawionych ostatnio stosunków z Polską. A może to inni ludzie z białoruskiej elity stawiają sobie taki cel, by przypodobać się Moskwie z coraz większym niepokojem patrzącej na flirt Białorusi z Zachodem.
Polskie władze nie mogą milczeć, gdy białoruska milicja próbuje siłą odebrać Dom Polski w Iwieńcu, gdy spieszący mu na pomoc działacze polonijni są masowo zatrzymywani, a białoruski korespondent "Gazety" i działacz tamtejszej polonii Andrzej Poczobut słyszy, że jeśli pojedzie do Iwieńca, to coś może się stać jego ciężarnej żonie. Jeśli Białoruś myśli realnie o zbliżeniu z UE, to sowieckie metody pacyfikowania protestów są niedopuszczalne. Można toczyć spory - także o to, który Związek Polaków na Białorusi jest legalny - bez przemocy, gróźb i szantażu. Taki jednoznaczny przekaz powinny dostać teraz z Warszawy władze w Mińsku. |
|
2010-01-23 09:07:17 |
|
więcej
|
|
|
|
2010-01-23 09:06:49 |
| Białoruś nęka Polaków |
więcej
|
| Gazeta Wyborcza |
Władze chcą siłą przejąć Dom Polski w Iwieńcu. Kilkadziesiąt osób, które jechały go bronić, zatrzymała milicja. Szefowa nieuznawanego przez Mińsk Związku Polaków na Białorusi dostała na dziś wezwanie do inspekcji podatkowej.
- To pierwsza na taką skalę akcja władz, czegoś takiego jeszcze nie było - mówi Andrzej Poczobut, korespondent "Gazety" na Białorusi i członek Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys. - Ludzie jechali z Grodna do Iwieńca samochodami i autokarami, które co 50 km były zatrzymywane. W sumie milicja zgarnęła 43 osoby - opowiada Poczobut, który wczoraj też przyjechał do Iwieńca.
Dzień wcześniej ktoś zadzwonił na jego telefon i groził, że jeśli nadal będzie zajmował się sprawą Domu Polskiego, to coś złego może stać się jego rodzinie. Żona Poczobuta akurat jest w zaawansowanej ciąży. - Tak działają białoruskie specsłużby - tłumaczy korespondent "Gazety".
- Kiedy zatrzymano samochód, którym jechałam, na miejscu było całe kierownictwo milicji grodzieńskiej. Jeden z funkcjonariuszy powiedział nam, że KGB przekazało im numery rejestracyjne wszystkich samochodów - mówiła PAP Andżelika Borys, której w końcu udało się dotrzeć do Iwieńca autostopem. |
|
2010-01-21 16:56:43 |
| Finał obławy na Polaków, którzy wystąpili przeciw Łukaszence |
więcej
|
| onet.pl |
25 Polaków zatrzymanych na posterunku w białoruskim Wołoszynie, zostało właśnie zwolnionych. Informację taką potwierdził rzecznik polskiego MSZ Piotr Paszkowski.
Chodzi o członków Związku Polaków na Białorusi, których białoruska milicja zatrzymała w drodze do Iwieńca. Nasi rodacy chcieli tam wesprzeć obrońców Domu Polskiego, który reżim Łukaszenki planuje dziś bezprawnie odebrać.
Rzecznik polskiego MSZ zapewnił, że resort na bieżąco obserwuje sytuację. - Monitorujemy sytuację od momentu pojawienia się pierwszych informacji. Na miejsce oddelegowani zostali polscy konsulowie - powiedział Paszkowski.
Według informacji MSZ, na miejscu w Iwieńcu jest ponad setka Polaków. Z kolei osoby, które zostały właśnie zwolnione z posterunku w Wołoszynie, są już w drodze do Iwieńca. |
|
2010-01-17 16:05:48 |
| Mosty „Pogranicza” |
więcej
|
| Niwa, 2010-01-17 |
| Tuż przed gregoriańskimi świętami Bożego Narodzenia rzecznik marszałka podlaskiego Jarosława Dworzańskiego - Jan Kwasowski rozesłał do redakcji tajemnicze zaproszenie na konferencję prasową. Zachęcał w nim do udziału, jednak nie zdradzał czemu konkretnie ma być ona poświęcona. Tajemnicę ujawnił, wspólnie z marszałkiem Dworzańskim, Krzysztof Czyżewski, szef sejneńskiej Fundacji i Ośrodka Sztuk, Kultur, Narodów "Pogranicze". Chodzi - jak obaj mówili dziennikarzom - o połączenie inauguracji półrocznego przewodnictwa Polski w Unii Europejskiej (od 1 stycznia 2011 r.) z przypadającą dzień wcześniej setną rocznicą urodzin noblisty Czesława Miłosza. |
|
2010-01-07 11:56:55 |
| Informacja o cenach wiz do Białorusi dla obywateli Polski |
więcej
|
| AMBASADA REPUBLIKI BIAŁORUś W RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ |
Komunikat Prasowy
Informacja o cenach wiz dla obywateli Polski
W związku z tym, że w polskich mediach ukazuje się informacja o podniesieniu cen białoruskich wiz dla obywateli krajów UE, Ambasada Republiki Białoruś w Rzeczypospolitej Polskiej informuje, że dla obywateli Polski cena wiz została niezmiennej we wszystkich białoruskich placówkach konsularnych zarówno w Polsce, jak i innych państwach zagranicznych.
Kategorie osób, mających prawo do otrzymania bezpłatnych wiz, także nie uległy zmianie.
Zwracamy uwagę, że od 1 stycznia 2010 r. obywatele Polski w wieku poniżej 16 lat białoruską wizę (niezależnie od typu i miejsca otrzymania wizy) dostają bezpłatnie.
Cena wiz dla innych obywateli Polski wynosi (w euro)*:
1. Tranzytowa
jednokrotna 10
dwukrotna 15
grupowa jednokrotna 10
grupowa dwukrotna 18
wielokrotna 35
2. Krótkoterminowa
jednokrotna 25
dwukrotna 35
grupowa jednokrotna 10
grupowa dwukrotna 18
wielokrotna 60
3. Długoterminowa wielokrotna 150
* Wizy ekspresowe (wniosek rozpatruje się w ciągu 48 godzin) kosztują o 25 euro więcej (w niezależności od typu wizy). |
|
2010-01-04 10:02:50 |
| Białoruś walczy z Rosją o tanią ropę. Czy nie ucierpią polskie rafinerie? |
więcej
|
| Gazeta Wyborcza |
Czy polskie rafinerie czekają problemy z dostawami rosyjskiej ropy tranzytem przez Białoruś? Fiaskiem skończyły się piątkowe negocjacje Białorusi i Rosji w sprawie nowych cen dostaw ropy jednak już w niedzielę Ministerstwo Energetyki Rosji poinformowało o ich wznowieniu.
Do ostatnich minut 2009 r. w Moskwie przedstawiciele rządów Rosji i Białorusi negocjowali nowe umowy o współpracy w branży naftowej. Nocą z czwartku na piątek władze w Mińsku kazały swojej delegacji wracać do kraju.
- W trakcie negocjacji na białoruską delegację wywierano bezprecedensową presję. Musieliśmy odwołać swoją delegację, ale przekazała ona rosyjskiej stronie wszystkie dokumenty niezbędne do kontynuacji rozmów. Strony białoruska i rosyjska nie zdołały uzgodnić warunków dostaw ropy na 2010 r. - powiedział nieujawniający swojego nazwiska przedstawiciel rządu Białorusi agencji Interfax.
Czy konflikt nie doprowadzi do wstrzymania dostaw do polskich rafinerii ropy z Rosji, transportowanej ropociągiem Przyjaźń przez Białoruś? W ostatni poniedziałek o zagrożeniu wstrzymania dostaw do rafinerii w państwach UE w Europie Środkowej alarmował premier Słowacji Robert Fico. Takie ryzyko miały ściągnąć na europejskie rafinerie spory naftowe Rosji z Ukrainą - jak uprzedzała szefa słowackiego rządu UE poinformowana o tym specjalnym pismem przez rząd Rosji. Było to pierwsze takie ostrzeżenie w ramach "mechanizmu wczesnego ostrzegania" o zakłóceniach dostaw energii, który sześć tygodni temu Rosja i UE uzgodniły na szczycie w Sztokholmie. |
|
2010-01-01 15:41:00 |
| Rosja wprowadzi cło na ropę przesyłaną na Białoruś |
więcej
|
| onet.pl |
Rosja zapowiedziała wprowadzenie ceł na ropę naftową przesyłaną na Białoruś. Informację podano tuż po tym, gdy Mińsk oskarżył Moskwę o wywieranie bezprecedensowej presji na białoruską delegację negocjującą warunki dostaw paliw.
Rząd Federacji Rosyjskiej w krótkim komunikacie podał do wiadomości, że choć rozmowy ze stroną białoruską odbywały się właściwie codziennie od 10 do 31 grudnia, nie udało się osiągnąć porozumienia. Jednocześnie poinformowano Białoruś, że od 1 stycznia 2010 roku, czyli z dnia na dzień, wprowadzone zostają cła. Rosja zastrzegła przy tym, że jest w stanie zrezygnować z ceł, gdy stosowne porozumienie zostanie zawarte.
Białoruska delegacja wróciła na razie do Mińska. Zdaniem Białorusinów propozycje Moskwy są o tyle nie do przyjęcia, że w praktyce torpedują porozumienie celne zawarte pomiędzy Rosją, Białorusią i Kazachstanem. Zgodnie z planem unia celna ma wejść w życie 1 lipca.
Utarczki celne w ramach Związku Białorusi i Rosji (ZBiR) rozpoczęły się dwa lata temu, gdy Mińsk rozwścieczył Moskwę, nakładając wysokie cła na przesył rosyjskiej ropy naftowej. |
|
2009-12-31 09:59:08 |
| Łukaszenko ogłasza zwrot ku Zachodowi |
więcej
|
| Rzeczpospolita |
Aleksander Łukaszenko przyznał, że w poprzednich latach zaniedbywał relacje z Unią Europejską na rzecz współpracy z Rosją. Polepszenie stosunków z Zachodem uznał za najważniejsze osiągnięcie polityki zagranicznej Białorusi. Chwalił zwłaszcza rozwój współpracy gospodarczej z Unią Europejską i pomysł Partnerstwa Wschodniego.
Ubolewał jednak nad niekonsekwencją Brukseli. – Sankcje wobec Białorusi niby są, ale na rok zostały zawieszone – mówił. Jego zdaniem to próba „powieszenia go na haku“ przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się na Białorusi na początku 2011 roku. Co do startu czwarty raz z rzędu w wyborach prezydenckich, Łukaszenko nie ma wątpliwości, że naród znowu na niego zagłosuje.
Białoruski przywódca cztery godziny podsumowywał osiągnięcia minionego roku na spotkaniu z dziennikarzami transmitowanym w środę przez niemal wszystkie media. Radiowo-telewizyjne talk-show z udziałem białoruskiego przywódcy tuż przed Nowym Rokiem nie należą do białoruskiej tradycji politycznej. Zdaniem obserwatorów pomysł został zapożyczony od Rosji, gdzie podobne spotkania organizuje Dmitrij Miedwiediew. Rosyjski prezydent na żywo podsumowywał wyniki roku w Wigilię Bożego Narodzenia. |
|
2009-12-31 09:57:09 |
| Łukaszenka chciałby prosić Boga o pomoc |
więcej
|
| Gazeta Wyborcza |
- Jeżeli wiedziałbym, gdzie jest Bóg, to poprosiłbym go, byśmy wrócili do czasów sprzed kryzysu - odpowiedział na pytanie o swoich marzeniach białoruski prezydent Aleksander Łukaszenka.
Łukaszenka podsumował wczoraj mijający rok trwającą ponad cztery godziny konferencją prasową. Wzięło w niej udział ponad 250 białoruskich dziennikarzy z centralnych i regionalnych mediów państwowych, ale zaproszono też kilku z niezależnych mediów.
Rządzący od 15 lat dyktator oświadczył, że nie boi się przyszłorocznych wyborów prezydenckich. - Najważniejsze to utrzymać dobry stan gospodarki. Jeżeli to się uda, naród zagłosuje za obecną władzą - powiedział Łukaszenka. - Nie doceniałem kryzysu. Tak chciałem, by go nie było - mówił ze skruchą. Pochwalił się jednak, że sytuacja Białorusi i tak jest lepsza niż w Rosji czy w krajach bałtyckich.
Łukaszenka skrytykował opozycję za to, że nie wspiera władzy zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w rozwiązywaniu wewnętrznych problemów. - Opozycja jest sprzedajna, finansowana przez Litwę i Polskę. Ale my ten proces kontrolujemy - stwierdził.
|
|
2009-12-30 16:48:51 |
| Moskwa kusi ludzi Łukaszenki |
więcej
|
| Rzeczpospolita |
Oskarżany o porywanie opozycyjnych polityków były szef MSW Uładzimir Nawumau ma pracować w rosyjskim banku.
Nawumau (to białoruska pisownia jego nazwiska, po rosyjsku Władimir Naumow) przechodzi do Wniesztorgbanku (WTB), rosyjskiego banku numer 2. Pomógł mu w tym szef jednego z jego oddziałów, WTB24, były wicepremier i minister finansów Rosji Michaił Zadornow. 77,5 proc. udziałów w WTB należy do rosyjskiego rządu.
– Białoruscy wysocy urzędnicy państwowi, którzy odchodzą ze swych stanowisk, nie mają dokąd pójść. Jest jak w czasach radzieckich: eksczłonek Biura Politycznego był nikim i nie miał szans na żadną posadę – tłumaczy „Rz” białoruski politolog Walery Karbalewicz. – By szukać dobrej pracy, muszą wyjechać za granicę – dodaje.
W Rosji mieszka i pracuje kilku byłych białoruskich oficjeli, w tym były szef KGB Leonid Jerin. – Najpierw służył w rosyjskiej FSB, potem przeniósł się do białoruskiego KGB, został jego przewodniczącym, by w końcu wrócić do Rosji – mówi Aleksander Dobrowolski, wiceszef Zjednoczonej Partii Obywatelskiej. Oprócz niego w Rosji mieszkają m.in.: były szef Administracji Prezydenta i dwoje byłych szefów gospodarczych w Administracji Prezydenta. – Moskwa, oferując byłym białoruskim urzędnikom dobrze płatną pracę, chce wpływać na prezydenta Aleksandra Łukaszenkę i jego otoczenie. Ale taką politykę uprawia nie tylko wobec Białorusi – podkreśla Karbalewicz. |
|
2009-12-29 12:57:10 |
| Tygodnik Łukaszenki: Polska ma swoich volksdeutschów |
więcej
|
| Gazeta Wyborcza |
Polska chce zbudować imperium od "morza do morza" i w tym celu ma zamiar posłużyć się mniejszością polską - pisze białoruski tygodnik "7 dniej", porównując wydawanie przez Warszawę Karty Polaka do rejestrowania volksdeutschów w nazistowskich Niemczech.
"Polscy politycy są na pierwszej linii walki z rosyjskim imperializmem. Ale przyczyną tego jest chęć budowy własnego imperium" - twierdzi organ prasowy administracji prezydenta Aleksandra Łukaszenki.
Według "7 dniej" właśnie w celu budowy imperium Polska przyjęła ustawę o Karcie Polaka i rozdaje ją rodakom mieszkającym na terenie byłego ZSRR. W ten sposób Warszawa ma tworzyć wśród Polaków poczucie podwójnej lojalności, bo nadanie Karty jest prawie jak nadanie obywatelstwa.
„Kresy Wschodnie stały się »ideą fix « polskiej polityki. Elita sąsiedniego państwa bije doktrynami, artykułami i oświadczeniami o szczególnej misji Polski” - pisze „7 dniej”. „W nazistowskich Niemczech też początkowo uzasadniano ekspansję właśnie potrzebą opieki nad mniejszością niemiecką w innych państwach. (...) Hitlerowcy też wprowadzili specjalne legitymacje dla swoich volksdeutschów”.
Karta Polaka to dokument potwierdzający przynależność do narodu polskiego. Uprawnia do otrzymania bezpłatnej polskiej wizy, podjęcia pracy i prowadzenie działalności gospodarczej w Polsce. Ubiegający się o Kartę musi dowieść polskiego pochodzenia i wykazać się znajomością języka polskiego. |
|
2009-12-26 22:52:38 |
| Rosja przygarnia buldoga Łukaszenki |
więcej
|
| Gazeta Wyborcza |
Gen. Uładzimir Naumau, były szef białoruskiego MSW oskarżany o stworzenie szwadronów śmierci odpowiedzialnych za porwania i zabójstwa czterech opozycjonistów w latach 1999-2000, będzie pracował w Moskwie w jednej z tamtejszych firm.
W jakiej, nie wiadomo. - To tajemnica handlowa - oświadczył dziennikarzom Naumau. Powiedział jednak, że zgodę na wyjazd do Rosji dał mu prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka, który wielokrotnie nazywał Naumaua najbardziej zaufanym i oddanym sobie człowiekiem.
Generał po dziewięciu latach szefowania MSW został zdymisjonowany w kwietniu, a jako powód podano problemy ze zdrowiem. Prawdziwą przyczyną dymisji mógł być jednak konflikt Naumaua ze starszym synem Łukaszenki Wiktorem, który z ramienia ojca nadzoruje resorty siłowe. Z powodu oskarżeń o stworzenie szwadronów śmierci UE nadal nie zawiesiła wobec generała sankcji zakazujących mu wjazdu na jej teren. |
|
|
MNIEJSZOŚĆ
BIAŁORUSKA W POLSCE
|
|
|
|
|
|
|
Nowości wydawnicze
|
|
|
|
|
|
|